Ważne pytania?

Jak wygląda psychoterapia?

Zazwyczaj kilka pierwszych wizyt ma charakter konsultacyjno – diagnostyczny. Jest to czas, kiedy psychoterapeuta może poznać pacjenta, jego trudności, nad czym warto pracować itd., a pacjent może poznać sposób pracy psychoterapeuty itd. Następnie podejmowana jest decyzja (zarówno przez psychoterapeutę jak i pacjenta) odnośnie rozpoczęcia psychoterapii lub nie, mogą zostać także wskazane inne możliwe formy pomocy pacjentowi.

Zazwyczaj czas trwania wizyty indywidualnej to około 50 minut.

Jak długo trwa psychoterapia?

Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Czas trwania psychoterapii może wynosić nawet kilka miesięcy czy kilka lat. Wszystko zależy od sytuacji danej osoby oraz tego nad czym ktoś chce pracować (np. ktoś może stwierdzić, że skoro najtrudniejszy objaw dla kogoś minął to już czas zakończyć, a ktoś może stwierdzić, że praca nad jedną rzeczą pokazała komuś kolejną rzecz, nad którą warto pracować). Niemiej jednak decyzję o zakończeniu psychoterapii warto omówić z psychoterapeutą i w razie chęci zakończenia psychoterapii podsumować pracę psychoterapeutyczną wykonaną do tej pory.

Czy muszę coś przygotować na pierwszą wizytę?

W zasadzie nie. Jeśli będzie taka potrzeba to pacjent może zostać zapytany o jakieś dodatkowe informacje dotyczące np. przebiegu wcześniejszego leczenia, leków, udziału w psychoterapii, trudności ogólnomedycznych.

Czego się spodziewać na pierwszej wizycie?

Rozmowa może dotyczyć między innymi powodu zgłoszenia, czasu trwania trudności, kontekstu rodzinnego, sytuacji życiowej, dotychczasowego leczenia, czy psychoterapii (jeśli miało któreś miejsce). Szczególnie na początku może pojawiać się sporo pytań mających na celu dokładną diagnozę i określenie kierunków, celów pracy psychoterapeutycznej.

Iść do tego psychoterapeuty czy do innego?

Decyzja, którego psychoterapeutę wybrać może nie być łatwa. Jest wielu specjalistów, wiele nurtów psychoterapii. Jedną z ważnych rzeczy jest określenie czy dany specjalista jest faktycznie specjalistą, czy też np. ukrywa to kim jest podając ogólne hasła (np. „terapeuta”, gdy ktoś nie jest psychoterapeutą). Warto także pamiętać, że psychoterapeuta nie musi być psychologiem, a psycholog nie musi być psychoterapeutą (to dwa różne zawody i nie należy ich mylić, choć owszem może się zdarzyć, że ktoś ma oba te zawody). Dla kogoś może być istotne to w jakim nurcie ktoś pracuje (choć ostatecznie nie ma jednego „lepszego” nurtu psychoterapii), a także szereg innych rzeczy. Ważne jest to jak pacjent czuje się w psychoterapii i czy ta ma realny wpływ na funkcjonowanie pacjenta. Jeśli w trakcie wizyt pojawiają się u kogoś wątpliwości, wówczas może być warto omawiać je z psychoterapeutą (przeżywanie trudnych emocji może być także etapem w czyjejś drodze do zmiany, a niekoniecznie od razu sygnałem, że trzeba zmienić psychoterapeutę lub zakończyć psychoterapię!). Jeśli jednak dla kogoś to będzie właściwe, wówczas pacjent może wybrać się do innego specjalisty. W trakcie całej psychoterapii pacjent w dowolnym momencie może podjąć decyzję o zmianie psychoterapeuty, zakończeniu psychoterapii, czy wyborze innych form pomocy itd.

Więcej na temat wyboru psychoterapeuty możesz znaleźć w moim wpisie na blogu: Jak wybrać psychoterapeutę?

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o różnicach między psychologiem, psychoterapeutą i psychiatrą – zobacz mój wpis na blogu: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra – różnice.

Co jeśli nadal nie wiem czy przyjść na wizytę, czy to dla mnie?

Czasem może się okazać, że ktoś musi przekonać się np. przychodząc na kilka wizyt konsultacyjnych. Z niektórymi rzeczami w życiu jest tak, że nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć jakie to jest dopóki nie sprawdzimy. Przyjście na jedną lub kilka wizyt nie oznacza, że ktoś będzie już musiał tak chodzić na wizyty przez kilka lat. Poza tym, nawet jeśli ktoś podejmie się psychoterapii, to w każdej chwili może zdecydować o zakończeniu jej (choć owszem warto podsumować pracę psychoterapeutyczną i wówczas zakończyć – mogą się także pojawić informacje zwrotne np. nad czym ktoś może jeszcze pracować).