Bądź dla siebie życzliwy

Photo by Marius Venter on Pexels.com

Czy jesteś dla siebie dobry? A może zastanawiasz się co to znaczy, może szybko odpowiesz „tak”, jednak po chwili dodasz „oczywiście nie za bardzo, nie jestem egoistą!”.

Czasem zapominamy o miłości własnej. Nie mam na myśli tutaj egoizmu, ani sytuacji, w których stwierdzamy, że na chwilę warto odłożyć własny interes, cel, punkt widzenia, by komuś pomóc, wesprzeć, być. Chodzi raczej o sytuacje, gdy przestajemy być dobrzy dla siebie, zaczynamy działać niejako przeciwko sobie, mimo, że nie stoi nic na przeszkodzie by być dla siebie samego życzliwym (w sumie co może stać nam na przeszkodzie do tego?). Znasz to? Momenty, dni, tygodnie, miesiące, lata, w których tracisz intuicję, nie wiesz co czujesz, uciekasz, zamykasz się, otaczasz ludźmi lub od nich izolujesz. Momenty, w których tracisz siebie, jakbyś nie istniał… przestajesz być. Ile jest wtedy Ciebie dla siebie i dla innych? Jakie cele wtedy osiągasz? W momencie gdy wszystko zamarza w środku, jak się czuje Twoje serce? Ile jest Ciebie dla siebie? I dokąd wówczas zmierzasz? A gdzie byś zmierzał gdybyś szedł za własnym sercem i w jego rytmie?

Życzę Ci bycia dla siebie dobrym, odnalezienia własnego serca, lub kontynuowania tego jeśli już to praktykujesz. A jak zacząć? Najpierw zobacz, zauważ, obejmij uwagą, poczuj…

To tylko kilka myśli, zdań mających na celu zaprosić Cię do refleksji, nieco sprowokować. Jednak może dziś, może za jakiś czas poczujesz coś co pchnie Cię dalej w stronę siebie. Pchnie delikatnie wskazując kierunek. Niekoniecznie jak huragan, lecz jak lekki powiew. Nauczy czuć bardziej i więcej, iść za sobą, słuchać siebie, budować zdrowe granice (nie przeciwko komuś, lecz opowiadając się za sobą).

Pozdrawiam, trzymaj się ciepło 😊